Domowa optymalizacja miejsca pracy

Wiadomo, wszyscy są w tej pandemii na pracy zdalnej. Okazało się jednak, że na dłużej. Osobiście pracuję zdalnie już od dłuższego czasu i zaliczyłam już ze 4 lub 5 gruntownych zmian swojego miejsca pracy, żeby i wzrok się nie męczył i kręgosłup nie bolał. Doszedł jednak mi nowy problem, mianowicie odnowił mi się ból związany z nerwem łokciowym, zwany inaczej “łokciem tenisisty”. W skrócie przyczyna leży w tym, że podczas pracy przy kompie łokieć jest zgięty dość długi czas, dodatkowo też często opiera się bezwiednie o podłokietniki na krześle. Póki co wykombinowałam ustawienie klawiatury w ten sposób, aby podpierać się tylko na nadgarstkach, a całe przedramię mieć w powietrzu, a łokieć dodatkowo ocieplić/ustabilizować opaską elastyczną, ale nie wiem, czy w ten sposób nie dorobię się kolejnego problemu - czyli zespołu cieśni nadgarstka, tak bardzo popularnej przypadłości wśród ludzi pracujących przy kompie. Jak u Was wygląda optymalizacja miejsca pracy? Zainteresowałam się już myszką pionową i klawiaturą ergodox. Interesuje mnie jakieś rozwiązanie, które pozwalałoby mieć jednak to przedramię wyprostowane albo ewentualnie zgięte w łokciu o jakieś 30 stopni maksymalnie, bo jak nerw siądzie w stawie łokciowym to już tylko operacja zostaje, a toć przecież zginamy łokcie również czytając książki, jeżdżąc na rowerze, szydełkując, pisząc i robiąc inne tego typu czynności :frowning:

EDIT: żeby było jeszcze śmieszniej, ten “łokieć tenisisty” to ponoć jest nazywany także “łokciem smartfomaniaka”, więc myślę, że ta przypadłość zacznie być o wiele częstsza w niedługim czasie

Nie mam podłokietników. Dużo chodzę po pomieszczeniu mam podnoszone biurko, więc na meetingach stoję. Dobrym rozwiązaniem dla mnie była również klawiatura dwuczęściowa, polecam https://ultimatehackingkeyboard.com - dla mnie taki fajniejszy i ciekawszy Ergodox. Monitor na odpowiedniej wysokości również znacząco wpłynął na komfort pracy.

1 Like

Miałem ból nadgarstka ręki, która obsługuję myszę. Kupiłem trackballa (chyba najtańszego bezprzewodowego Logitech) i ból minął. Z łokciami nigdy nie miałem problemów.

1 Like

Poczuwam sie specem, bo chyba wszystko co bolec moze juz mnie bolalo, mase sprzetu przetestowalem. :stuck_out_tongue:

Dam swój ideolo setup, który powoduje, że nie mam ochoty już latać po świecie, na remote pracy z lapkiem z hotelu a na końcu powiem czemu i tak jest chujowy i niezdrowy :wink:

Stojące biurko, flexisport, koniecznie z silniczkiem, bo tańsze z korbką sorry, ale nie będziesz nigdy używać IMHO. Nawet jeśli nie korzystasz ze stania to moim zdaniem opcja podniesienia go o centymetr czy dwa w ta, czy tamta jak zmieniliśmy sobie wysokość monitora, czy podłokietników w krześle robi różnice.

Logitech Ergo MX z trackballem i zmiana kata nachylenia myszki. Wcześniej miałem logitexa mx2 bez trackballa. Świetne na nadgarstki i przeciążenie ramienia IMHO.

Jeden duży monitor 34 na solidnym ramieniu co można przesuwać. Mam samsunga, ale dowolna firma chyba, co kto lubi. Ważniejsze dobre ramie mieć, by moc go przesuwać faktycznie.

Krzesło Secret Lab Titan. Dość twarde względem Markusa z Ikei czy każdego innego krzesła biurowego/gamerskiego, ale to właśnie dość spoko jest na dupę, nogi, uda i dolny odcinek pleców, że nie zanurzamy się w nim mięciutko, tylko trzyma naszą postawę.

Klawiatura ErgoDox

Teraz powiem czemu to wszystko i tak jest chujowe:

  • Stojące biurko większość osób i tak z nim nie stoi tyle, co by chciała. IMHO to jest mega super duper, ale jak masz rzeczy na biurku dużo, czy biurko przy ścianie, a nie w dużym open spacie to mnie stresuje, czy przypadkiem biurka nie przesunąłem do ściany i jej nie zadrapię. Chyba każdy, kto ma stojące biurko i nie jest zamordystycznym minimalista, miał sytuacje, że cos rozjebał, odpalając je. Wciąż warto, bo ono daje właśnie możliwość zmiany pozycji, co jest najbardziej kluczowe choćby i tylko na calle miało być używane.
  • Myszka Logitech Ergo MX z trackballem, no ogólnie jak miałem jakieś dolegliwości faktycznie od napierdalania myszka, to już ich nie mam, ale za to kciuk w prawej ręce czuje. xD Zostawiłem sobie poprzednią myszkę, by okazjonalnie na nią wracać, bo nie ma myszki idealnej każda czynność wykonywana w patologicznych ilościach (a nasza 8h+ praca przy kompie taka jest) nie jest zdrowa, wiec nawet najbardziej hiper duper myszka, która każdemu polecam, w końcu cos innego zacznie obciążać. Wciąż polecam, bo przepaść przy zwyklej, ale w pewnym momencie kciuk będzie potrzebował wakacji, a nie nadgarstek i łokieć.
  • Jeden duży monitor ma wadę, że nie możesz go ustawić pod kąt głowy. Załóżmy ze 34 cala i masz pół ekranu IDE a pół przeglądarkę, jeśli zasiedzisz się w IDE na 2h, to znaczy ze 2h miałeś/miałaś wciąż głowę pod kątem 10/15 stopni skręconą, nie daj boze masz kilka dni siedzenia głównie w IDE i okazjonalnego spojrzenia na przeglądarkę, to kilka dni siedziałeś/as w tym małym 10/15 stopniami skrętu głowy, ale to wciąż sporo robi… To nie jest normalne 5 * 8h+ mieć skręt głowy o 10/15 stopni. Mniejsze monitory za to mają też swoje spierdolenie z tego, co słyszałem, wiec wciąż wole jeden duży, ale cóż to tez bywa chujowe i trzeba mieć mindfulness.
  • Dodatkowo z tym monitorem co śmieszne, ale mój obecnie największy bol/sztywność to bark/górny odcinek kręgosłupa przy głowie wynika z głupiej kamerki na monitorze. Monitor ustawiam w ergo pozycji wysoko by się nie garbić, ale na czas calli go obniżam, by ludzie nie gapili się na czubek mojej głowy i co gorsze po callach zapominam go znów podwyższyć. XD
  • Krzeslo Secret Lab Titan jest super fajne, bo twarde jak już wspomniałem, wiec moja dolna część ciała czuje się o wiele lepiej, nie mam żadnych bólów czy sztywnienia w nogach, udach czy dolnym odcinku kręgosłupa (pod warunkiem, że utrzymuje dobra pozycje), za to góra jest pod jeb** katem, bo musi to być głupie fancy gamerskie krzesło, wiec w połączeniu z moim zapominalstwem by ustawić monitor wyżej po callach rzutuje to na barki i szyje… :stuck_out_tongue: Markus z Ikei czy inne krzesła miały za to na odwrót…
  • Klawiatura ErgoDox, super duper zajebioza zwłaszcza z ergo przyjaznym layoutem jak COLMAK. Palce nie napierdalały i czułem się jak młody bóg, pomijając fakt, że pierwsze 2msc moja prędkość pisania na klawie była wolniejsza niż mojej mamy, wiec może to było powodem, że palce odpoczęły… Jak już nauczyłem się w miarę szybko pisać, wciąż było spoko, ale praktyka jest taka, że chcesz pisać wciąż na normalnej klawie, zmieniać kompy, nie zapomnieć głupiego qwerty co nie jest przyjazny ergonomiczne i nigdy nie bedzie ;/ wiec i tak ostatnio przestałem używać ergodoxa, jak zmieniłem system i zacząłem latać tylko z lapkiem pracując zdalnie. Planuje znów przeznaczyć czas na ponownie wyrobienie sobie muscle memory.

Jak widać mimo super duper skupienia, aby być ergo i top noche sprzęt co faktycznie nie chce mi się dużo pracować remote z hoteli już bez mojego setupu, to nic nie jest idealne, idealnym byłoby nie pracować 8h+ przy kompie w jednej czy 2/3 pozycjach, jeśli ktoś ma stojące desko i chodzi po pokoju co i tak jest super duper, ale wciąż będzie ostatecznie ssać, bo to wciąż jest większość dnia sprzędzona w jednej/dwóch/trzech pozycjach wykonując te same stresujące mięśnie i ciało ruchy…

Zrobisz ergo w X, to Y zacznie być przeciążane. Można starać się zmieniać ruchu poprzez na przemian trackball i zwykłą myszkę, zmieniać pozycje stojącym biurkiem czy pozycję siedzącą zmienianiem krzesła co 3 miesiące, ale nie oszukujmy się. Kto tak będzie robił? Bardzo polecam mój setup, by dodać sobie go do arsenału rzeczy, co pozwalają nam nieco urozmaicić nasze ruchy, ale long term praca mniej godzin przy kompie jest jedynym co nas może uratowac. :stuck_out_tongue:

Moim zdaniem po testowaniu masy różnych rzeczy i czytaniu o ergonomii miejsca pracy nie ma ergo pozycji, bo jedyna ergo pozycja to ciągle zmienianie, ergo sprzętu ani nic z tych rzeczy tez nie ma. Ergo sprzęt to sprzęt co obciąża trochę mniej lub obciąża inne partie ciała, lub tworzy inne nie ergo ruchu niż większość popularnego sprzętu, wiec daje iluzje odpoczynku na przeciążone części ciała/ruchu na jakiś czas, póki nie odkryjesz, że inne części ciała/inne powtarzalne ruchy przeciąża ten magiczny “ergo” sprzęt.

Koniec końców najlepsze z ergo rzeczy co polecam to codzienny długi spacer, ergo pozycja w pracy i sprzęt jest ważna, ale co nie zrobimy to 8h jest patologia dla naszego ciala, możemy to tylko minimalizować, ale za to pilnowanie się być, mieć dłuższy spacer czy jakaś aktywność fizyczna każdego dnia jest najlepsza z możliwych i dostępnych opcji i będzie nas zmuszało czasem doby, by więcej niż tych 8h nie siedzieć przy kompie :stuck_out_tongue: Żaden ergo sprzęt nie ma mocnych, jeśli w grę wchodzi codzienna długa aktywność fizyczna i skrócony czas pracy przed kompem. Gdybym mógł siedziałbym 4h przy kompie, a resztę robił dużo innych drobnych rzeczy w tym jakiś spacer czy bieg.

To @amadeusz chyba mowil ze osoby co sie duzo ruszaja w ogole nie narzekaja na ergo kwestie, bo nawet majac nieco chujowe nawyki/sprzet codziennie godzina/dwie ruchu zmienia wszystko.

PS @justdzasta jeśli twój problem to "jest nazywany także “łokciem smartfomaniaka” to może odstawić smartphona prawie całkowicie? Ja zacząłem się pilnować ostatnie pół roku ze smartphonem bardzo mocno, bo zdałem sobie sprawę z napierdalanie na nim palcami i jego waga była właśnie sporym czynnikiem dla moich łapek, obecnie pilnuje się by nie używać smarphona do niczego poza authem, dzwonieniem faktycznie i notyfikacjami, ale wyrobiłem sobie nawyk, że jak widze notyfikacje w tel co stoi przede mną przy kompie, to sprawdzam fb/sms/whatsupa na kompie nie klikając nawet iphona. Pomaga w tym cos, co pozwala Iphonowi stac na biurku tak by widzieć notyfikacje bez konieczności odpalenia iphona ręką. Oczywiście nie wspominam nawet zablokowania notyfikacji z appek co nie są faktycznie ważne i wyjebania wszystkich gierek czy social mediów poza messengerem. (Depends on autism lvl)

Obecnie mocno lepiej się czuje, bo właśnie nie używam już prawie w ogóle smartphona, poza rzeczami co tylko w nim są, mój screen time spadł dramatycznie i obecnie pierwsze miejsce w screentime zajmuje mi aplikacja “budzik” :stuck_out_tongue: a na drugim miejscu mam “deliveroo”, bo wciąż używam smartphona do śledzenia dostaw, by przypadkiem współlokatorów dostawca nie męczył, ale to nie jest screen time aktywny, a odpalony iphone co stoi sobie na biurku jak pracuje. Apki jak fb, insta właściwie już w ogóle na iphonie nie używam tylko na laptopie, gdzie tez wygodniej odpisać na normalnej klawie w nieco lepszej pozycji niż garbiąc się nad telefonem czy leżąc z nim w łóżku, mam na tych apkach avg screen time kilku min obecnie.